Zapraszam również na inne moje bloogi gdzie znajdziecie ciekawe historie :D
http://zapiskiznotesuu.blogspot.com/
http://historiemilosneee.blogspot.com/
czwartek, 13 lutego 2014
wtorek, 11 lutego 2014
Impreza
Wróciłem do swoich kolegów, nie mając pojęcia co w tej
chwili zrobić po prostu chwyciłem piwo i wypiłem duszkiem. Max zaciekawiony
spytał mnie cicho co chciałem.
- Ona robi jakąś imprezę dzisiaj koło 20 to powiedziałem że
przyjdę idziesz ? Miałem nadzieję że przyjdzie nasza ekipa – odpowiedziałem.
Odruchowo kumple obok nas popatrzyli się na nas. Od teraz głównym tematem była
impreza u Lu. Atmosfera w lokalu była
przyjemna tak więc nasza gadanina nosiła się przez cały lokal. Kelnerki bez
chwili wytchnienia przynosiły nam napoje. A ja co chwilę `piłkarskim lekko
zadrżałem gdy wyszedłem na dwór. Skierowałem się do swojego wozu i ruszyłem
powoli. Cofając się z podjazdu baru, zauważyłem dziwny cień który zupełnie
tutaj nie pasował. Nie przejąłem Się tym
za bardzo. Jadąc do domu byłem trochę przybity nie wiadomo czemu. W mieszkaniu
szybko wziąłem prysznic a potem ubrałem
się w jasne jeansy i czarny podkoszulek a do tego kurtkę typu collage.
Chwyciłem za komórkę i kluczyki do motoru. Założyłem czarny kask, i ruszyłem w
stronę Whoolw 124. Wiedziałem gdzie to jest w końcu znałem to miasteczko na
wylot. Tu się urodziłem niestety. Wolałbym gdzie indziej dorastać, ale aż tak
tego nie żałuje to tutaj na tym zadupiu poznałem moich przyjaciół. Jechałem z
coraz większą szybkością, światła latarni migały mi co sekundę. W końcu dotarłem do miejsca, zobaczyłem dużo
aut znajomych których się tu nawet nie spodziewałem. Odstawiłem motor i powoli zbliżałem się do dużego białego budynku. Prawie w wszystkich oknach świeciło się światło,
a głośna muzyka sprawiała że czułem wibracje . Nagle drzwi otworzyły się z
rozmachem i wypadło z nich dwóch ludzi automatycznie odsunąłem się i zdziwiony
zauważyłem że są pijani. No cóż nie powinno mnie to wcale dziwić. Gdy zrobiło się miejsce, weszłem. W holu
zobaczyłem jeszcze więcej ludzi niż się spodziewałem. Wszędzie leżały
rozpoczęte butelki po piwie lub inne niezidentyfikowane napoje. Doszłem do dużego pokoju zapewnie
salonu. Szukałam Lu ale nigdzie nie
mogłem ją zobaczyć nagle z tyłu uścisnęła mnie Anita, poznałem ją po jej kwiatowych
perfumach.
- Myślałam że nie przyjdziesz ! – rzuciła i mocniej mnie uścisnęła
. Próbowała złapać równowagę, widać było że nieźle sobie popiła. Delikatnie wyplotłem się z jej ramion i
popatrzyłem w jej oczy. Miała piękne
piwne oczy. Które teraz przypominały płynne złoto, pojawił się w nich dziki
błysk który szybko zniknął. Przyłączył się do nas Maks który już nie
kontaktował. Wcisnął mi w ręce małą szklaneczkę, szybko wypiłem zawartość. Lekko
się skrzywiłem czują gorzki posmak wódki. Potem już straciłem rachubę. Wszystko wokół
działo się w zastraszającym tempie. Większość ludzi którzy tu byli znałem, ale
też dużo osób poznałam. Ciągle szukałem wzrokiem Lu ale nigdzie jej nie
widziałem . Domyślałem się że dochodzi już 2 w nocy. Robiąc sobie małą przerwę
wyszedłem na taras i zapaliłem papierosa. Zaciągając się dymem usłyszałam ciche kroki. Obok mnie pojawiła się brunetka którą szukałem
cały czas wzrokiem
-Jak widzę nieźle się bawisz – Zaśmiałem się. U mnie takie
imprezy to normalność
-Aniołku, gdzie się
ukrywasz że Cię nie mogłem znaleźć ?- Spytałem. Popatrzyła na mnie dziwnie.
- Tu i tam. Ale teraz jestem – uśmiechnęła się. Jako że byłem pijany, W ogólle nie myślałem
nad czynami które robiłem. Objąłem ją w pasie i pociąłem do siebie.
-Hola hola, spokojnie – Jednak jej nie posłuchałem.
Wpatrzyłem się w jej oczy a jej mina spoważniała. Usłyszałem w głowie dziwne
głosy. Jestem aż tak pijany? Pomyślałem. Jej błękitne oczy dziwnie
zabłyszczały. Ręce położyła mi na piersi. Zaczęła recytować dziwnym głosem formułę.
Poczułem dziwnie mrowienie na plecach. Nie wiedziałem o co chodzi. Ona w końcu
skończyła, ręce jej opadły.
-Jeszcze za wcześnie – Potem zobaczyłem tylko ciemność.
Subskrybuj:
Posty (Atom)